• Menu
  • Menu

GDZIE ZJEŚĆ W DUBLINIE? – PRZEWODNIK KULINARNY PO DUBLINIE

Dublin nie jest najbardziej oszałamiającą europejską stolicą, jest za to świetną stolicą do odwiedzenia przez każdego miłośnika jedzenia! Scena gastronomiczna Dublina jest niezwykle żywa i ciekawa, nowe knajpy wyrastają jak grzyby po deszczu, ale przetrwają tylko te najciekawsze i najsmaczniejsze. Poza ciągle powstającymi nowymi miejscówkami są też klasyki, które w mieście brylują od lat! W Dublinie można skosztować jedzenia z każdego praktycznie zakątka świata i choć postaramy się podrzucić wam też tradycyjne propozycje to spodziewajcie się, że będzie bardzo międzynarodowo!

Jak już wspomnieliśmy wcześniej, przedstawimy wam godne uwagi miejscówki na jedzenie, ale także na tradycyjnego pinta czy koktajl w klimatycznym barze. Na koniec podrzucimy wam też kilka opcji na to jak zaoszczędzić w Dublinie grosza, bo nie jest to najtańsze do podróżowania miasto, a nie każdy jest naczelnym foodie będącym w gotowości do wydania na jedzenie ostatnich pieniędzy! Mamy nadzieję, że nasz przewodnik ułatwi wam decyzję gdzie zjeść w Dublinie!

Kawiarnie, piekarnie i desery – Gdzie zjeść w Dublinie?

Murphy’s Ice Cream – irlandzkie lody pochodzące z półwyspu Dingle. Przyznajemy się bez bicia, że nawet dla nas ich cena jest trochę szokująca przy naprawdę niewielkich gałkach – za małe lody zapłacić trzeba 4.5e, a za duże aż 7.5e i ciągle nie określilibyśmy jej jako dużej… Wśród smaków znajdziecie też takie które nawiązują do Irlandii- sól morska z Dingle, czekoladowe whiskey, irlandzki brązowy chleb.

Offbeat – nie jest to może wysublimowana propozycja, ale pączki z Offbeat są naprawdę smaczne! Nie oczekujcie super jakościowych, rzemieślniczych pączków, a raczej takie lekko chemiczne i bardzo słodkie z mnóstwem dodatków na wierzchu i przeróżnymi kremami w środku. Polecamy spróbować wersji z masłem orzechowym i Reese’s na wierzchuu, a także pistacji!

Butlers Chocolate – czekoladki Butlers produkowane są od 1932 roku i są naprawdę wyśmienite, polecamy pudełko jako wyjątkowy prezent z Irlandii. Butlers ma też sieć kawiarni, gdzie można zakupić ich wyroby, znajdziecie ich w wielu miejscach w mieście. Do każdej zamówionej kawy czekoladka dołączana jest gratis.

Elliot’s – nazywają siebie mikro piekarnią i wypiekają prawdziwe cuda! Elliot’s to prawdopodobnie jedyne miejsce w Dublinie, w którym zjecie włoskie maritozzi – delikatną brioszkę wypełnioną śmietaną i w przypadku Elliot’s także takimi dodatkami jak krem cytrynowy (robią też pistacjowe, ale dostępność zależy od dnia!). My spróbowaliśmy także sernika baskijskiego i kawy, wszystko było przepyszne! W tygodniu zjecie tam także kanapki na ciepło, a poza słodkościami możecie zaopatrzyć się tam w chleb czy bajgle. Nie jest to najtańsza piekarnia w mieście, ale zdecydowanie jedna z najlepszych i w weekendy ustawia się przed nią kolejka!

House of Read – elegancka, niedawno wyremontowana kawiarnia z historycznym tłem. Poza kawą mają też mnóstwo kuszących czekoladek!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Śniadanie/brunch – Gdzie zjeść w Dublinie?

Brother Hubbard – genialnie miejsce zarówno na śniadanie, brunch, jak i lunch. Dania inspirowane są bliskim wschodem, podane ciekawie i kolorowo, w menu panuje rotacja, ale na pewno nie będzie nudy! W Brother Hubbard serwują przepyszny hummus, a od siebie polecamy spróbować Mezze Tray, czyli tacki pyszności na której znajdziecie mięso (jest też wersja wege), hummus, pikle, coleslaw. Gwarantujemy, że ciekawych, oryginalnych opcji w menu nie zabraknie! Jeśli kojarzycie greckie czy bliskowschodnie mezze to jesteście w domu, a jak nie kojarzycie to przetestujcie, będzie pysznie! Brother Hubbard ma obecnie cztery lokalizacje.

Oxmantown – wszystkim zabieganym polecamy wpaść na kanapkę do Oxmantown w północnej części Dublina. Docenią wszyscy zabiegani, bo większość kanapkę bierze do łapy i biegnie dalej. W menu znajdziecie klasyk czyli szynkę i ser, a także inspirowaną Nowym Jorkiem Ruby z pastrami, czy też bardziej irlandzką opcję z black pudding (kaszanka). Są też wypieki, zupa i sałatki, a poza tym także pyszna kawa!

147 Deli – jedne z najlepszych kanapek w mieście! 147 Deli sprzedaje kanapki z okienka i w porze lunchu niezależnie od pogody zawsze jest tam kolejka! Spróbujcie koreańskiej kanapki z wieprzowiną czy cheese steak – niebo w gębie! Mają tam też bardzo smaczną kawę.

Greenville Deli – knajpka sprzedająca tostowane kanapki i kawę z lokalizacjami na Rathmines i Inchicore. Polecamy szczególnie ich Reubena, nie dają co prawda aż tyle wołowiny co w Nowym Jorku, ale jej jakość jest naprawdę świetna!

Fish and chips – Gdzie zjeść w Dublinie?

Z fish and chips w Dublinie mieliśmy poważny problem. Jest to przecież jedno z flagowych fastfoodowych dań Irlandii, a w Dublinie ciężko było znaleźć nam coś w przyzwoitej jakości, co moglibyśmy wam polecić! Udało nam się finalnie przetestować jedno miejsce i choć nie jest to typowy fast food to jest pysznie i będziecie zadowoleni!

Fish Shop – maleńki wine bar serwujący kilka prostych i pysznych dań rybnych, w tym doskonałe fish and chips! Ceny są nieco wyższe, ale jakość genialna, a ryba świeża! Na uwagę zasługuje także ich domowo robiony sos tatarski, jeden z najlepszych jakie jedliśmy! Miejsce przypadnie do gustu fanom dobrych win, serwują naprawdę świetną selekcję, a my szczególnie polecamy spróbować baskijskiego rose! Fish Shop jest naprawdę popularny, a miejsca w nim niewiele – polecamy zarezerwować miejsce albo wziąć na wynos.

gdzie zjeść w dublinie
gdzie zjeść w dublinie

Delikatesy – Gdzie zjeść w Dublinie?

W Dublinie nie brakuje delikatesów w których często można smacznie zjeść na miejscu. Wszystkie te miejscówki uwielbiamy i wpadamy tam zarówno na zakupy, jak i wrzucić coś na ząb!

Fallone and Byrne – delikatesy, gdzie znajdziecie pyszności z wielu zakątków Europy, najlepszej jakości sery, szynki, anchois, warzywa, których na próżno szukać w innych sklepach, cudowny chleb i doskonałe wina. W Fallone można zatrzymać się na sekcji deli i zjeść coś na szybko, wybrać się do restauracji na piętrze czy ich winnej piwniczki na kieliszek (albo butelkę) wina.

Ayla – tureckie delikatesy w których kupicie pyszną baklawę, obłędny hummus, 'tuskish delight’ i oliwki, a także mnóstwo innych, tureckich przysmaków. Na wystawie nie raz kusił nas borek i przeróżne kanapki, ale jeszcze nie próbowaliśmy.

Asia Market – na wynos da się tam zjeść chyba tylko niewielkie bułeczki robione na parze, które możecie kojarzyć z 7eleven jeśli byliście w Tajlandii. Jeśli jednak potrzebujecie zaopatrzenia w produkty azjatyckie to trafiliście w 10tkę! Asia Market na Drury Street zaopatrzy was we wszystko czego dusza zapragnie!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Fast food – Gdzie zjeść w Dublinie?

Zaytoon – kebab nie jest czymś co normalnie byśmy polecali, ale Zaytoon serwuje oryginalny, perski kebab, którego jakość naprawdę zaskakuje! Jest to jedna z budżetowych opcji na lunch czy obiad, ale warto dać jej szansę. Warto dodać, że ich płaskie chlebki, w które zawijają dodatki wypiekane są w tradycyjnym piecu i naprawdę ciężko to pieczywo przebić!

Rayna – jeśli szukacie porządnego kebaba to Reyna jest drugą propozycją, którą polecamy. Mówią, że to najlepszy kebab w mieście, choć naszym zdaniem delikatnie bardziej na prowadzeniu jest jednak Zaytoon. Niemniej jednak fani jakościowych kebsików będą zadowoleni!

Bojoom – meksykańska sieciówka z burritos, burrito bowls, nachosami i tacosami. Całkiem smaczne opcje, przystępne ceny (można się naprawdę dobrze najeść poniżej dyszki!). Jak na fast food jest to fajna propozycja i wcale nie taka niezdrowa.

Yeeroz – bar szybkiej obsługi z greckim souvlaki. Zjecie tam naprawdę przyzwoitego gyrosa – w picie, w „kubełku” oraz jako plater. Poza gyrosem, który jest naprawdę smaczny i bliski smakowo tym, które jedliśmy w Grecji (zabrał nas tam znajomy Grek), dostaniecie tam także wiele różnych greckich przystawek. Jest spanakopita (ciasto filo z nadzieniem ze szpinaku i fety), grillowany halloumi, a także feta w cieście filo. Oryginalna lokalizacja znajduje się na Drumcondrze, a druga działa na Wexford Street. W planach jest otwarcie większej ilości miejscówek.

Owoce morza – Gdzie zjeść w Dublinie?

Sekcja z knajpkami, które serwują typowo owoce morza. Dajemy znać, że większość knajp z sekcji 'Casual fine dining’ i 'Fine dining’ prawdopodobnie także ma je w swojej ofercie.

Octopussy’s – nie w centrum Dublina, a w Howth położonym niedaleko (i totalnie wartym odwiedzenia!) znajduje się tapas bar, którego menu bazuje na owocach morza i rybach. Jest to rozchwytywany adres, więc nie zdziwcie się na widok kolejki! Jedzenie jest świeże (w Howth znajduje się port) i przepyszne!

Fish shack – także nie w centrum Dublina, a na południu miasta w dzielnicy Sandycove (warto wybrać się na południe tak czy tak) znajduje się kolejna knajpa, której menu kręci się wokół ryb i owoców morza. My jedliśmy co prawda w ich punkcie Malahide, ale wierzymy, że jakość się nie różni!

Food courts – Gdzie zjeść w Dublinie?

Eatyard – koncept, który powstał przy pubie Bernard Shaw i poza pubem skupia kilka foodtrucków. W Eatyard do stolika zamawiacie napoje z pubu (stoliki są zarówno w środku, jak i na świeżym powietrzu), a później robicie rundę po budkach z jedzeniem i decydujecie co wyląduje dzisiaj na waszym talerzu. Świetna opcja dla grup znajomych kiedy każdy chce jeść coś innego! My uwielbiamy tam Village Dublin Pizza, zakochaliśmy się też w tacos z Orale, które już się tam niestety nie wystawia. W Eatyard niektóre foodtrucki rotują – coś się pojawia, coś znika, a nudy nie ma nigdy! Więcej na temat knajp, które obecnie wystawiają się w Eatyard znajdziecie tutaj.

Dollard and Co – kiedyś delikatesy, teraz foodcourt. W Dollard and Co. od zawsze można było zjeść świetną pizzę na kawałki, a teraz do wyboru jest kilka innych knajpek. Wnętrze ma loftowy klimat, a całe miejsce ma trochę nowojorski vibe, więc jeśli kochacie Nowy Jork to musicie sprawdzić to miejsce!

Baste BBQ – mistrzowie grilla! Baste to miejscówka na świeżym powietrzu proponująca dania z grilla, które nie mają nic wspólnego z nudną kiełbachą (w sumie do kiełbach z grilla nic nie mamy :D). Menu jest krótkie, jedzenie przepyszne, atmosfera genialna. Spróbowaliśmy tam steka, papryczek padron, holenderskich bitterballen i kanapki o nazwie choripan z kiełbaską w środku. Niektóre dania idą ze świetnie dobranymi sosami, a ich frytki są bezbłędne! Niestety od pewnego czasu ich miejscówka jest zamknięta, a strona kusi obietnicą nowej lokalizacji – zostawiamy wam namiar i czekamy na rozwój wydarzeń! Dopóki nie ma nowej lokalizacji możecie spotkać ich na różnych festiwalach jedzeniowych w mieście.

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Burgery i steki – Gdzie zjeść w Dublinie?

Poniżej znajdziecie przede wszystkim fajne burgerownie, ale jeśli zastanawiacie się gdzie zjeść w Dublinie smacznego steka to sprawdźcie także menu restauracji, które przedstawiamy w sekcjach 'Casual fine dining’ i 'Fine dining’, bo praktycznie każde z tych miejsc ma je w swoim menu.

Butcher Grill – miejsce o fajnym prostym wnętrzu i bardzo mięsnym menu (są też ryby!). Znajdziecie tam zarówno doskonałe burgery, jak i genialne steki! W menu znajdziecie także Cote du Boeuf dla dwojga. Na starter polecamy zamówić ostrygi.

Bunsen – najprostszy koncept świata i irlandzka sieciówka, która z niewielkiej knajpki rozrosła się na kilka lokalizacji w różnych częściach Irlandii. W Bunsenie do wyboru macie burgera i cheeseburgera, oba dostępne w opcji double. Dodatki zawsze są te same, ale jeśli czegoś nie lubicie to możecie poprosić o ominięcie składnika. Prosto i stosunkowo tanio, ale bardzo smacznie, a jakość wołowiny jak na sieciówkę może być sporym zaskoczeniem. Jako dodatek zamówić możecie dwa rodzaje frytek ze zwykłych ziemniaków, a także frytki z batata.

Wow burger – kolejny prosty koncept sieciówkowy, choć naszym zdaniem smakowo i jakościowo wypada gorzej niż Bunsen, ale dalej serwuje smaczne burgery w przystępnych cenach. W Wow burger zamówić mozecie burgera, cheese burgera, bacon cheeseburgera burgera, a także opcję wegetariańską i wegańską, a po zamówieniu „podstawy” dobieracie sobie dowolną ilość dodatków z ich listy składników. Koniecznie zamówcie frytki, bo burgery są dosyć małe!

Token – nie taka zwykła restauracja, bo Token to miejsce gdzie możecie spróbować swoich sił grając na maszynach, od nich i 'tokenów’, które wykupuje się żeby móc zagrać, wzięła się nazwa restauracji. Poza smacznymi burgerami w menu znajdziecie też całkiem przyzwoite koktajle!

Dash – przez wielu okrzyknięty najlepszym burgerem w Dublinie z czym nie do końca się zgadzamy. Dash serwuje tak zwane „smash” burgery, czyli z mięsem zgniecionym na cieńszy plaster, które ma lekko skarmelizowane, chrupiące brzegi. Sam burger był smaczny, ale dla nas duży minus za zimną bułkę!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Azjatyckie i indyjskie – Gdzie zjeść w Dublinie?

Nightmarket – prawdopodobnie jedyna autentyczna i ekstremalnie smaczna knajpa tajska w Dublinie. Mowa o prawdziwej tajskiej restauracji, gdzie ocieraliśmy łzy po powrocie z Tajlandii, a nie o jednym z popularnych azjatyckich fast foodów. Polecamy wam zupę Tom Yum i Pad Thaia, a także przystawkę z bakłażanem, jeśli będzie w menu. Sałatka z papayi była smaczna, choć w Tajlandii jedliśmy lepsze – nasze wspomnienia już się zatarły, więc chyba musimy dać jej drugą szansę!

Hang Dai – mega ciekawa chińska restauracja i tak jak w przypadku Nightmarket – nie mamy na myśli chińskiego chippersa. Wystrój Hang Dai stylizowany jest na wagon metra, knajpka jest niewielka, a w przeszłości w weekendy podobno można było się załapać na imprezę z DJem w weekend – czekamy na powrót tych czasów! Hang Dai to knajpa na granicy casualu i fine diningu słynąca z przygotowywanej w całości kaczki (restauracja radzi zamówić kaczkę z wyprzedzeniem, jeśli planujecie wybrać się tam specjalnie z tego powodu!). Wszystkie kompozycje smakowe są naprawdę cudowne!

Kinara Kitchen – jedna z najlepszych restauracji w Dublinie z hinduskim jedzeniem. Nie jest to jednak typowy chippers, a całkiem konkretna restauracja. Hinduskie dania wprost rozpływają się w ustach, menu jest obszerne, a wnętrze bardzo eleganckie.

Aobaba – bardzo prosta wietnamska knajpa, która serwuje głównie zupę pho i banh mi, poza tym w menu znajdziecie także smażony ryż. Jest prosto, bardzo smacznie, a porcje są ogromne! Niestety nie zapłacicie tam kartą, konieczna jest gotówka!

Hakkahan – prosta chińska restauracja, nie mylić z fastfoodem! W Hakkahan zjecie nieziemskie pierożki! Sami nie próbowaliśmy na razie nic poza pierożkami, ale mamy chrapkę na więcej.

Little dumpling – miejsce w którym spróbujecie chińskich dim sum, głównie pierożków. Wszystkim fanom kuchni chińskiej i wszelkiego rodzaju pierożków bardzo polecamy!

Bites by Kwangi – rozwój kuchni kuchni, ale nie w formie tandetnych chippersów, w Dublinie niezwykle nas cieszy! Bites by Kwangi oferuje pierożki, bao, sałatki i przeróżne bowle. Z wymienionych wcześniej knajp ta najmniej powaliła nas na nogi. Warto dodać, że jest to koncept, który miksuje kilka kuchni azjatyckich – chińską, tajską, koreańską.

Xian Street Food – naprawdę smaczne nudle w dobrych cenach! Jeśli szukacie czegoś na szybko i nie planujecie zagłębiać się w tajniki kuchni chińskiej to warto zajrzeć właśnie tam.

Arisu – koreańska knajpka na Capel Street, gdzie można spróbować wielu koreańskich dobroci, w tym także koreańskiego bbq. Bardzo polecamy wam Korean Box, który przypomina trochę bento – porcja jest ogromna, przed głównym daniem serwowany jest rosół (coś w rodzaju zupy miso) oraz kiszonki, a sam box zawiera sample 3 dań z menu, ryż oraz jednego pierożka. Świetna opcja dla niezdecydowanych, która pozwala skosztować kilku dań na raz!

Space Jaru – świetne miejsce dla miłośników koreańskiego kurczaka i koreańskich bowli na Liberties. Do zamówionych dań polecamy dobrać także kiszonki daikon, które świetnie przełamują smak!

Janet’s – dla fanów azjatyckiego street foodu, Janet’s to jeden z food trucków, które znajdziecie w Eatyard. Przepyszne bułeczki bao z wieprzowiną i kiszoną kapustą! A poza bułeczkami do wyboru także pierożki gyoza i nieco zdrowsza opcja – rice bowle.

White Rabbit – niedroga knajpka ukryta na tyłach azjatyckiego sklepu. Do wyboru koreańskie cupbapy, czyli bowle z ryżowe z dodatkami, corndogi oraz koreańskie skrzydełka z kurczaka. Prosto, pysznie i tanio! Idealne miejsce na lunch w biegu.

Big Fan – chińskie tapas i przepyszne bułeczki bao! Big Fan to jest poezja i taki poziom, że mózg rozwala, a do tego dochodzi jeszcze naprawdę cudowna obsługa i sensowne ceny. Pozycje z menu wybiera się zaznaczając na papierowym menu krzyżyk przy danej pozycji, a przypadku większej liczby porcji – liczbą. Obsługa z chęcią wyjaśni wam ile talerzyków powinniście zamówić żeby wyjść z zadowolonym brzuchem. Big Fan Bao z wieprzowiną było genialne, enoki z olejem chilli i czosnkiem to mistrzostwo świata! Polecamy także kurczaka po tajwańsku i wontony z serem scarmoza. Genialne miejsce na spotkania z przyjaciółmi, jednak przy dobrej pogodzie polecamy siadać na zewnątrz, bo w środku jest strasznie głośno i ciężko się rozmawia.

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Pizza – Gdzie zjeść w Dublinie?

Jako psychofani pizzy, a szczególnie neapolitany, nie moglibyśmy więc pominąć jej pisząc o tym gdzie zjeść w Dublinie. Napisaliśmy już nawet cały artykuł na temat 8 najlepszych miejsc z pizzą w Dublinie! Jako, że Dublin i pizza idą w parze, a nowych, smacznych miejsc, wyrasta jak grzyby po deszczu to poniżej mamy jeszcze kilka opcji gdzie zjeść w Dublinie pizzę.

Bonobo – świetne miejsce na spotkanie z przyjaciółmi ze względu na to, że jest to przede wszystkim bar ze znakomitą selekcją piwa i ogródkiem piwnym. Pizza, którą tam serwują jest naprawdę mega smaczna! Najciekawszą opcją z menu jest biała pizza z ziemniakami!

Rascals – craftowe piwa z mini browaru, który znajduje się na miejscu i naprawdę smaczna pizza to duet idealny! Nawet włosi do pizzy akceptują tylko piwo (lub ewentualnię colę). Rascals nie powala za to wnętrzem, które jest sporej wielkości halą, jest głośno i niezbyt przytulnie.

Stone – nazwa nawiązuje do dzielnicy w której znajduje się Stone – Stoneybatter. Co tu dużo mówić, kolejna świetna neapolitana!

Uno Pizza – nieco słabsza propozycja w południowej części miasta, ale ciągle warta napomknięcia, bo a nuż możecie utknąć w tych okolicach z pustym brzuchem!

Wallace Tavern – co prawda jest to pizza tylko sezonowa, ale Wallace jest jednym z niewielu miejsc gdzie zjecie pizzę z pistacjami, mortadelą i burratą!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

RamenGdzie zjeść w Dublinie?

Jako wielcy fani ramenu ciągle ubolewamy, że ramenu idealnego jeszcze w Dublinie nie jedliśmy i już trochę tracimy nadzieję, że da się gdzieś na mieście zjeść lepszy niż ten, który sami gotujemy w domu. Jeśli jednak zastanawiacie się gdzie zjeść w Dublinie ramen to mamy dla was cztery zacne miejscówki. Każda ma coś do podciągnięcia, ale wszystkie wypadają nieźle. Także jeśli nie jesteście ramenowymi purystami to będziecie zadowoleni! A jak jesteście to możemy tylko zaprosić do siebie 😀

The Ramen Bar – prawdopodobnie najstarsza i najlepsza ramenownia w Dublinie, gdzie możecie spodziewać się naprawdę aromatycznego, gęstego wywaru. The Ramen Bar to też najszerszy wybór w menu i najciekawsze dodatki, niektóre z lekkim twistem, ale wszystko dobrze tam do siebie pasuje. Kluski smaczne, gdyby mięsko pożyczyli z Takara Ramen to byliby naprawdę blisko ramenowego Świętego Graala!

Takara – najtańszy ramen w Dublinie, gdzie za miskę zupy o standardowych jak na ramen rozmiarach (czyli dużych :D) dostaniecie za około 10-12e. Smaczny wywar i przepyszne mięso – z naciskiem na boczek chashu i wołowinę.

Nomo Ramen – ramen w stylu LA i NYC, a więc jeśli jesteście fanami tłustszego ramenu to możecie się z nim nie polubić. Robiony na delikatnym, drobiowym wywarze Tori Paitan o mlecznym kolorze i delikatnym posmaku pora, dostępna jest także wersja wegańska. Dodatki smaczne, zwłaszcza wieprzowe chashu, ale trochę ich żałują – sami jesteśmy zwolennikami jakości nad ilością, jednak fajnie by było gdyby w ramenie pływało całe jajko, a nie połowa. Kluski w tym ramenie powalały chyba najmniej, a całości brakowało czegoś bardziej charakternego. Porcja też nie jest powalająco wielka i nie ma żadnych problemów ze skończeniem całej miski, nie próbowaliśmy, ale podobno warto zamówić coś z ich przystawek! (i przy tych porcjach wam to rekomendujemy)

YOI Ramen – ramenownia zlokalizowana niedaleko Dublińskich doków, gdzie nie polecamy zamawiać sushi, bo sushi z rozwalającym się ryżem nie zwiastuje nic dobrego. Ramen okazał się być za to bardzo smaczny! Kluchy, mięsko i dodatki, a także sam wywar były bardzo poprawne. W czasie jedzenia z oczu nie ciekły nam może łzy szczęścia, ale całość wypada naprawdę smacznie i warto się tam wybrać.

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Tacos – Gdzie zjeść w Dublinie?

Orale – food truck z tacosami, który rozstawia się w dzielnicy Dublina Dun Laoghaire. Ciekawe kompozycje smakowe, chrupiący kurczak i świetna wieprzowina. To są takie tacosy, na które warto wydać ostatnie hajsy!

El Grito – poprzednie dwa miejsca serwują bardziej kreatywne, wymyślne taco na sterydach. W El Grito znajdziecie proste tacosy w których znajduje się tylko mięso, cebula i kolendra, a salsy stoją na stole do waszej dyspozycji. Choć ich tacosy smakowały nam najmniej to są one prawdopodobnie najbardziej autentyczne. Knajpa pęka w szwach i widać tam sporo meksykanów, do wizyty zachęcają też ceny i menu, w którym są nie tylko tacos. Warto dodać, że dostaniecie tam tacosy z mięsem ze świńskiej głowy co zdecydowanie jest interesującą pozycją, choć trochę rozczarowującą, bo mają one mało intensywny smak.

Los Chicanos – kolejny food truck, który musicie śledzić w social mediach, żeby dowiedzieć się gdzie ich złapać. Tutaj mamy wewnętrzny spór o to czy smaczniejsze są tacosy z chorizo czy może jednak tostada z tuńczykiem. Obie pozycje rozpływają się w ustach!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Casual fine diningGdzie zjeść w Dublinie?

Etto – jedna z naszych ulubionych knajp w Dublinie, której poświęciliśmy cały osobny wpis! Więcej na temat Etto znajdziecie tutaj.

Uno Mas – siostrzana restauracja wspomnianego wyżej Etto z bardziej hiszpańskim twistem. Uno Mas jest niewielkie i oferuje także miejsca przy barze, a menu jest sezonowe i często się zmienia. Menu otwierają 'para picas’ czyli niewielkie kąski, które możemy potraktować jak hiszpańskie tapas. Używane składniki są najwyższej jakości, a wszystkie smaki dobiera się starannie i jesteśmy pewni, że nie zawiodą! Konkretów nie polecimy ze względu na częste rotacje w menu, ale jesteśmy pewni, że nie ma tam niczego czego zjedzenia by się żałowało!

The Legal Eagle – knajpa, która na jakiś czas została usunięta z naszego przewodnika ze względu na jej zamknięcie, które rozpoczęła pandemia. The Legal Eagle było zamknięte dobre kilka lat, ale doczekaliśmy się ponownego otwarcia! Wnętrze pozostało niezmienione, tak samo, jak świetne jedzenie! Menu składa się z przekąsek, większych i mniejszych talerzyków – te mniejsze można dzielić na zasadzie tapas i tak też zrobiliśmy tym razem. Z przekąsek wybraliśmy wyborne pan con tomate, u nich w wersji na focaccii, które bardzo polecamy. W głowach najbardziej przewróciły nam ogromne krewetki z ndują i cebulą, ale cała kolacja warta była pochwały!

Library Street – koncept tego miejsca opiera się na dzieleniu, w zasadzie każde danie można zamówić na stolik i popróbować różnych rzeczy z partnerem czy przyjaciółmi. Menu zmienia się i jest sezonowe, a nasze serca skradły małe kąski i przystawki – sprawdziliśmy wszystkie opcje z karty! Jeśli w menu zauważycie ostrygi czy risotto z czosnkiem niedźwiedzim to próbujcie bez zastanowienia! Daniem, które przyniosło im sporo uwagi w mediach, jest głowa turbota! Intrygująca pozycja w stylu zero waste i naprawdę smaczne danie!

Mister S – restauracja specjalizująca się w jedzeniu przygotowywanym na otwartym ogniu, poezja! Menu jest proste i zwięzłe, dosyć mocno mięsne (ale są też wege opcje) i można się w nim spodziewać zacnych steków. Nam w pamięć zapadły także genialne krewetki!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Pichet – eleganckie bistro serwujące mix kuchni francuskiej i irlandzkiej. Naszym zdaniem świetne miejsce na lunch przy specjalnej okazji.

Luna – świetna włoska restauracja o ciemnym, klimatycznym wystroju – doskonałe miejsce na randkę! My w Lunie byliśmy kilka lat temu przed zamknięciem i bardzo ucieszyliśmy się kiedy wróciła na mapę Dublina!

Mae – przytulne wnętrze i świetna obsługa, a także genialny wine pairing. Zjedliśmy tam naprawdę sporo dobrych rzeczy, ale do poziomu gwiazdki Michelina (w przewodniku zostali napomknięci, ale gwiazdki nie dostali) troszkę brakuje. Niemniej jednak, knajpa jest warta odwiedzenia, a wino (serwują tylko francuskie) powala na kolana!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Fine diningGdzie zjeść w Dublinie?

Chapter One – dwie gwiazdki Michellina mówią same za siebie, to miejsce jest absolutnie wyjątkowe i na wyjątkowe okazje powinno być wybierane. Niestety ceny zwalają z nóg, a zarezerwowanie stolika graniczy z cudem, jeśli planujecie wyjazd i chcielibyście zjeść w tym miejscu polecamy obserwować ich stronę z bookingami z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, stolik trzeba rezerwować dosłownie w momencie otwarcia rezerwacji na dany miesiąc, a i tak nie ma gwarancji, że się uda.

D’Olier Street – znajdująca się w historycznym miejscu restauracja to świetne miejsce na randkę. Wystrój jest prosty, a jedzenie przepyszne, naszym zdaniem to mocny kandydat do gwiazdki Michelina w przyszłości! (i mieliśmy dobrego nosa, bo D’Olier odwiedziliśmy w listopadzie 2023, a gwiazdkę zdobyli na początku 2024). Wybraliśmy się tam spróbować genialnego menu degustacyjnego, rozpoczęliśmy od małych kąsków i min kanapek. Zjedliśmy tam przecudowną, rozpływającą się w ustach wieprzowinę, a całą kolację zakończyliśmy serią mini deserów. Trafił się nam stolik tuż przy otwartej kuchni, więc cały wieczór obserwowaliśmy jak kucharze uwijają się z jedzeniem. Na dodatkową wzmiankę zasługuje doskonała i przemiła obsługa!

Bastible – choć atmosfera i wnętrze są raczej casualowe to Bastible serwuje typowy fine dining. Niedawno zostali nagrodzeni zasłużoną gwiazdką Michelina i jest to prawdopodobnie najtańsza restauracja w Dublinie z tym wyróżnieniem. Kiedy zobaczyliśmy w menu kurczaka byliśmy troszkę zawiedzeni, niesłusznie, jak się przekonaliśmy. To był najznakomitszy kurczak jakiego jedliśmy w życiu! Serwowany na trzy sposoby, w pamięci najbardziej utkwił nam kurczak w stylu koreańskim, poezja!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Bang – elegancka, francuska restauracja w której menu znajdziecie same klasyki – jest foie gras czy przepyszny stek.

Mano – gastronomiczna perełka na Howth! Menu bazuje na lokalnych składnikach, ale same pozycje skręcają raczej w kierunku włoskiego fine diningu z kilkoma irlandzkimi pozycjami. Cannolo z kremowym pasztetem z kurzej wątróbki było genialne, tak samo jak połączenie burraty z selerem. Porcje są raczej niewielkie, więc polecamy zdecydować się na 3-daniowy obiad i wziąć dodatkowe warzywa do dania głównego.

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Inne – Gdzie zjeść w Dublinie?

Ella’s Heaven – gruzińska piekarnia, która serwuje na ciepło kilka tradycyjnych, gruzińskich potraw takich jak chinkali czy chaczapuri. Podejście do klienta jest typowo gruzińskie – nigdzie się nie spieszy, na luzie, więc warto mieć czas i cierpliwość, ale jedzenia tam na pewno nie pożałujecie!

Las tapas de Lola – świetne, autentyczne, hiszpańskie tapas w Dublinie! Porcje są niewielkie, więc można śmiało zamówić 6 talerzyków na dwie osoby i popróbować różnych opcji. My skusiliśmy się na grillowany kozi ser, barcelońskie bombas, chicharrones, pa amb tomaquet i krewetki. Wszystko było niezwykle smaczne!

MacKenzies – przepiękne miejsce znajdujące się na dokach, w którym największą uwagę przykuwa bar. W menu nie brakuje różnych wariacji na temat spritzów i wielu innych koktajli. W menu znajdziecie pizzę (całkiem niezła!), makarony, burgera czy fish and chips – typowy dla wielu restauracji w Dublinie misz masz. Jednak pomimo misz maszu wszystko bardzo nam smakowało, a ceny są całkiem przystępne w porównaniu z innymi knajpami w tej okolicy.

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Tradycyjne irlandzkie puby Gdzie zjeść w Dublinie?

Poniższe dwa akapity dotyczyć będą nie tego gdzie zjeść w Dublinie, a gdzie się napić. Choć warto zaznaczyć, że Irlandzkie puby bardzo często serwują naprawdę smaczne jedzenie i nie ma się ich co obawiać!

The Long Hall – bezapelacyjnie najpiękniejszy, tradycyjny irlandzki pub! Nie jedliśmy, ale wielokrotnie odwiedzaliśmy na drinka i bardzo wam polecamy. Nie warto marnować czasu na turystyczny i zatłoczony Temple Bar, Long Hall to naprawdę świetny wybór.

Abbey Tawern – jedno z naszych ulubionych miejsc na Howth, przytulny pub i całkiem niezłe jedzenie

The Merchant Arch – jeśli chodzi o Temple Bar to za tamtejszymi pubami raczej nie przepadamy, bo są drogie i pełne turystów. Wyjątek robimy jednak dla pubu Merchant Arch! Jest to jedno z tych miejsc, gdzie spotkacie muzykę na żywo kilka razy w tygodniu.

Johnie Foxes – klasyk położony w Dublińskich górach, pub trochę pod turystów, ale uwielbiany przez lokalsów! W środku jest pięknie i przytulnie, jeśli tylko macie jak tam dojechać to koniecznie się wybierzcie!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Hole in the Wall – świetny pub, który podobnie do Strawberry Hall jest genialnym miejscem do odwiedzenia w czasie świąt! Wygląda pięknie, a poza tym serwują tam też całkiem smaczne jedzenie.

The Blue Light – pub z bez wątpienia najlepszym widokiem na Dublin! Znajduje się w górach Dublińskich, niedaleko Johnie Foxes, widok z ich tarasu jest grzechu wart!

Gins Palace – przytulny, tradycyjny pub w północnej części miasta. Nie martwcie się, nie serwują tam tylko ginu 🙂

John Kavanagh The Gravediggers – tradycyjny irlandzki pub, który założono w 1833 roku, główna sala podobno pozostała niezmieniona od tego czasu. Znajduje się on w nietypowym miejscu – na osiedlu mieszkaniowym tuż przy cmentarzu Glesnevin. Właściciel pubu założył go rok po otwarciu cmentarza zauważając spory ruch w okolicy. Dopisek 'Gravediggers’ (grabarze) w nazwie pochodzi od grabarzy, którzy chętnie korzystali z usług pubu w czasie pracy. Tak chętnie, że zarządcy cmentarza postanowili przenieść bramę główną w inną lokalizację i zamknąć dostęp do cmentarza od strony pubu – zabieg udał się tylko częściowo, grabarze zamawiali pinty przez kraty bramy…

Wrights Anglers Rest – pub położony niedaleko rzeki Liffey w pobliżu Phoenix Parku. Bardzo lubimy to miejsce w lecie, kiedy można usiąść na dworze. Jedzenie jest smaczne, a w menu same klasyki – nam w pamięci zostało pate z kaczej wątróbki!

Strawberry Hall – absolutny must jeśli jesteście w Dublinie w okresie świątecznym! Ten pub wygląda wtedy jak chatka świętego Mikołaja, jest pięknie i przytulnie! A dodatkowo tuż obok znajduje się food truck Goats Gruff, gdzie można zamówić pizzę i zabrać ją ze sobą do pubu. Jedynym minusem jest fakt, że znajduje się daleko od centrum i jedyną opcją żeby się tam dostać jest samochód.

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Bary i koktajl baryGdzie zjeść w Dublinie?

Bar 1661 – miejsce jakie w północnej części miasta nie zdarza się często! Bar 1661 to koktajl bar, który w 2022 wybrany został najlepszym koktajl barem w Irlandii i ciągle prawdopodobnie jest najlepszym miejscem na koktajl w Dublinie. Drinki są przepyszne i bardzo ciekawe, a ceny (jak na Dublin) przystępne. Menu występuje w formie książki, a każdy koktajl ma swoją historię nawiązującą często do historii Irlandii czy dominującego alkoholu. Możecie spodziewać się wielu koktajli na bazie poitin, czyli irlandzkiej księżycówki.

Vintage Cocktail Club (VCC) – jeden z pierwszych w Dublinie barów w stylu speakeasy, który znajduje się na tętniącym życiem Temple Barze. Nie znając adresu ciężko jest tam jednak trafić, bo bar nie ma szyldu, a wchodzi się do niego przez średnio zachęcające, czarne drzwi. Wnętrze w stylu prohibicji, przepyszne koktajle i świetna atmosfera. Warto mieć rezerwację, bo miejsce to jest bardzo popularne!

37 Dawson – bar znajdujący się na jednej z najciekawszych pod tym względem ulic Dublina – Dawson Street. Ciemne, intrygujące wnętrze i dodatki, które wyglądają na przypadkowo dobrane, a jednak świetnie do siebie pasujące nadają miejscu wyjątkowego klimatu. Warto wiedzieć czego chcecie się napić, bo bar nie ma osobnego menu z koktajlami.

Cafe en Seine – jasny bar w stylu glamour, który świetnie sprawdzi się na babski wieczór. Poza drinkami serwują także jedzenie, więc nie będziecie głodni!

Peruke and Perwig – kolejny ciemny, klimatyczny bar ze świetnymi koktajlami. Jeśli 37 Dawson pęka w szwach jest szansa, że w Peruke and Perwig znajdzie się dla was maleńki stoliczek.

The Bank – monumentalny bar w budynku byłego banku, w którym uwagę zwracają kryształowe żyrandole. Wystrój robi spore wrażenie!

The Church – jeśli szukacie nietypowych miejsc o imponującym wnętrzu i jesteście w północnej części Dublina to The Church sprawdzi się idealnie! Jest to bar urządzony w zdechrystianizowanym kościele, z pewnością wyjątkowe miejsce na mapie Dublina.

Sophie’s – jeden z niewielu rooftop barów w Dublinie, samo miasto z góry niestety nie powala, ale jeśli mimo wszystko chcielibyście zobaczyć je z góry to Sophie’s na pewno się sprawdzi.

Pygmalion – w dzień knajpa i cocktail bar, a w nocy night club. Miejsce pełne luzu, bez zadęcia, acz lekko hipsterskie i uwielbiane przez mieszkańców miasta.

The Forty Foot – nieco poza centrum Dublina, bo w Dun Laoghaire, znajduje się wyjątkowy bar sieci Wetherpoon. Ogólnie za siecią tą nie przepadamy, bo jest to masówka z tanim, mrożonym jedzeniem niewartym uwagi. The Forty Foot znajduje się w genialnej lokalizacji tuż przy porcie, a z tarasu na pierwszym piętrze rozciągają się genialne widoki! Do zalet należy dodać także tani alkohol, choć wiele ich piw to „marki własne” i nie zawsze smakują one tak jak oryginały.

The French Paradox – sklepik z winami, gdzie można udać się na wine tasting czy też zająć jeden z niewielu stoliczków i delektować się doskonałą selekcją francuskich win. A po kilku kieliszkach warto wpaść do Mae, które znajduje się na piętrze i o którym już pisaliśmy.

Sfuso – włoska knajpka serwująca wino i przekąski do wina, a także kilka prostych, włoskich dań.

Frank’s Wine Bar – miejsce w jednej z naszych ulubionych części Dublina, które przewrotnie pozostawiło stary szyld sklepu mięsnego. Obecnie znajduje się tam niewielki wine bar, gdzie można także wino kupić. Do wina serwują klasyczne przekąski. Bardzo przytulne miejsce, idealne na pierwszą randkę!

Bar Pez – wine bar zlokalizowany w jednej z naszych ulubionych okolic Dublina, niedaleko Camden Street. Jest to siostrzany bar Fish Shopu, oba miejsca mają tą samą kartę doskonałych win. Poza winami przez cały dzień zamówicie tam przekąski do wina, a wieczorami otwiera się kuchnia, w Bar Pez również serwuje się głównie dania rybne. Klimat baru to jak teleportacja do Hiszpanii, lecz nie do wymuskanego, trendy baru, a do przytulnej, lokalnej miejscówki, jakie my lubimy najbardziej!

Fidelity – multitap na Smithfield, który serwuje naprawdę szeroki wybór piw, a także wino i koktajle. Świetny, klimatyczny wystrój. Cieszymy się, że poza Fish Shopem (który znajduje się tuż obok, więc możecie połączyć wizytę w dwóch miejscach jednego dnia!) w tej części miasta otworzyło się świetne miejsce na wyjście ze znajomymi!

ROW – koncept, który do Dublina przywędrował podobno z Japonii. Koktajle, wina (w tym także naturalne i organiczne), niewielkie talerzyki i DJ. Zdecydowaliśmy się tam na trzy pozycje ze względu na to, że sprawdzaliśmy tego dnia kilka miejsc w Dublinie. Wszystkie były strzałem w dziesiątkę – tatar na gratin z ziemniaków, boskie szparagi i grzyby z żółtkiem jaja. Prosto, ale efektownie i z dużym naciskiem na świetną jakość składników.

The Big Romance – Świetny, klimatyczny bar w północnej części centrum miasta. Wystrój jest ciemny i urozmaicony winylami, muzyka jest dobrze dobrana, ale nie za głośna, można swobodnie rozmawiać. Do wyboru mnóstwo piw craftowych, a także koktajli. Nie polecamy jednak pizzy, która dostarczana jest z zewnętrznej restauracji, jest mała, średnio smaczna i droga (jak na jej wielkość i jakość).

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie

Jak zaoszczędzić w Dublinie? – Gdzie zjeść w Dublinie?

Szukaj hotelu ze śniadaniem w cenie – często hotele czy bed&breakfast w ofercie mają śniadanie w cenie, można dzięki temu zaoszczędzić 5-15e, a jeśli w ofercie będzie irlandzkie śniadanie to gwarantujemy, że do popołudnia nie złapie was głód!

Oferty lunchowe i early bird – wiele knajp oferuje dużo bardziej przyjazne ceny w porze lunchu, a jeśli już koniecznie chcecie zjeść coś wieczorem to szukajcie early bird czy pre-theather menu.

Azjatyckie knajpy – w nich znajdziecie najlepsze ceny i największe porcje, ogólnie rzecz biorąc wszystkie etniczne miejsca są zwykle tanie, nie wyglądają może najpiękniej, ale jedzenie jest w nich zwykle bardzo smaczne, porcje ogromne, a ceny niskie.

Lunch meal deal na deli – każdy sklep typu Centra czy Spar ma sekcję „deli”, czyli taką gdzie robi się na świeżo kanapki, taka kanapka często oferowana jest w 'meal deal’, czyli z chipsami i napojem za 5-6e. Inne sklepy typu Tesco także często mają promocje na zestawy lunchowe z kanapkami.

Omijaj Temple Bar – za pinta na Temple Barze zapłacisz dużo więcej niż w innych pubach w centrum, tanio może nie jest, ale na pewno taniej niż tam! Najtańszy alkohol znajdziesz w sieci JD Wetherspoon.

Markety typu Lidl czy Aldi – jeśli planujesz gotować na własną rękę czy zamierzasz zaopatrzyć się w przekąski omijaj sklepy typu Spar, Centra, Fresh, Cost Cut – ceny są w nich znacząco wyższe! Zamiast tego udaj się do Aldi, Lidla czy Tesco, nieco droższy bywa Dunnes i SuperValu, ale ciągle będzie tam taniej niż w wymienionych na początku!

To co, teraz wiecie już gdzie zjeść w Dublinie? Dajcie znać w komentarzach, które miejsce najbardziej przypadło wam do gustu i co chętnie przetestujecie!

gdzie zjeść w Dublinie
gdzie zjeść w Dublinie