• Menu
  • Menu

WYSPA ACHILL – IRLANDIA

Surowa, tajemnicza wyspa Achill z kapryśną pogodą (sory, taki mamy klimat) stała się naszym celem zupełnym przypadkiem. Kierunek wyjazdu dyktowała pogoda i ceny noclegów. Po sprawdzeniu pod tym kątem dosłownie każdego skrawka Irlandii uznaliśmy, że ruszamy na Achill, a potem eksplorować będziemy hrabstwo Mayo. Za tym pomysłem przemawiał dodatkowo fakt, że do tej pory nie mieliśmy okazji odwiedzić żadnej irlandzkiej wyspy! (jak wiecie z postów na blogu, odwiedziliśmy Wyspy Saltee, ale Achil była pierwszą wyspą na którą trafiliśmy)

Pogoda niestety nie była aż tak piękna jak zapowiadali, ale taki urok Atlantyku i Irlandii- prognoza potrafi zmieniać się co godzinę. Pochmurne niebo nie pokrzyżowało nam planów, a wiele miejsc wyglądało po prostu bardziej tajemniczo, byliśmy zadowoleni, że nie pada. Achill to największa Irlandzka wyspa z lądem połączona jest mostem, co jest dużą zaletą i nie komplikuje kwestii dojazdu. Najpierw musieliśmy przejechać przez półwysep Achill Sound, aż dotarliśmy do mostu na wyspę Achill

‘Dziura zabita dechami’ to naprawdę świetne określenie tego jak prezentuje się wyspa. Jednak kto nie chciał by czasem ‘rzucić wszystkiego i wyjechać w Bieszczady’? Albo jak w naszym przypadku na Achill. Populację wyspy Achill określa się na oszałamiające 2700 osób. Nam niewielka ilość ludzi nieszczególnie przeszkadza, bo oznacza spokój, ale z drugiej strony niewielka populacja to także niewielka ilość miejsc w których można się zatrzymać na obiad. 

Poniżej krótkie zestawienie fajnych miejscówek na wyspie Achill oraz Achill Sound. 

Mulranny Beach – Achill Sound

Znajduje się przy Achill Sound niedaleko wioski o tej samej, wdzięcznej nazwie. Z jednej strony rozciągała się przed nami długa, piaszczysta plaża Mulranny, a z drugiej ciekawie wyglądające nadmorskie rozlewisko. Woda wdziera się w tym miejscu w ląd formując twór przypominający spękaną ziemię. W czasie naszej wizyty początkiem kwietnia krajobraz był pomarańczowo-brunatny, ale kolorystyka zmienia się tam wraz z porą roku. 

wyspa achill
wyspa achill

Dumhach Bheog  – Achill Sound

Punkt widokowy na Achill Sound położony przy drodze. Dumhach znajduje się na niewielkim wzniesieniu terenu, więc widać Atlantyk i ostre skały atakowane falami oceanu. W okolicy (jak wszędzie) pasie się masa owiec, a na skałach często obserwować można ptaki. Sami mieliśmy dużą nadzieję, że udało się nam przydybać puffiny i gnaliśmy przez pola w stronę skał. Wpadliśmy jednak na pomysł, żeby wykorzystać zoom aparatu do sprawdzenia jakie to ptaki i odpuściliśmy kiedy zobaczyliśmy, że to na pewno nie puffiny ☹

wyspa achill
wyspa achill

Keel oraz Keel Beach – Wyspa Achill

Niewielka miejscowość znajdująca się w zatoce, gdzie toczy się trochę więcej życia niż w wioskach przez które przejeżdżaliśmy wcześniej. Mają tam nawet kilka otwartych poza sezonem knajp! W Keel znajduje się piękna, długa i szeroka, piaszczysta plaża z której rozciąga się widok na imponującej wielkości klify. Miejsce idealne na kilka godzin odpoczynku w letni, ciepły dzień (w Irlandii w roku trafiają się takie ze dwa, może trzy…). Świetne miejsce na surfing, w okolicy jest kilka szkółek. Surfuje się tam prawdopodobnie przez cały rok, w czasie naszej kwietniowej wyprawy nikogo nie zniechęcała lodowata woda. 

wyspa achill
wyspa achill

Keem beach – Wyspa Achill

Piękna, piaszczysta plaża, położona w zatoce Keem, otoczona górami. Ten opis powinien już powoli wizualizować jak niesamowitym miejscem jest plaża Keem. Droga prowadzi do samej plaży i tam też się kończy,  zjeżdża się do niej z wyżej położonego terenu, więc można ja podziwiać z góry. Do świetnych ujęć plaży z góry nie potrzeba drona, a owce pasące się na poboczu są świetnymi modelkami!

wyspa achill
wyspa achill

Dooagh Beach – Wyspa Achill

Kolejne miasteczko i kolejna plaża. Położona pomiędzy Keel i Keem plaża jest wśród tych trzech najmniej okazała i zapierająca dech w piersiach, jednak dlaczego by nie zrobić sobie plażowej objazdówki? Plaza Dooagh to również świetne miejsce dla serwerów.

Croaghaun – Wyspa Achill

Myśleliście, że najwyższe irlandzkie klify to Klify Moheru? Będziecie zaskoczeni! Najwyższy klif Irlandii to właśnie Croaghaun. Niestety nam zabrakło czasu na to, żeby go zobaczyć gdyż nie można do niego bezpośrednio dojechać samochodem. Do klifu dojść można jedynie pieszo od strony gór lub tez od strony morza. Wędrówkę rozpocząć można przy plaży Keem, a na szczyt nie prowadzi podobno żadna wydeptana trasa- każdy radzi sobie jak może. 

Ashleam – Wyspa Achill

Irlandzkie białe klify nie robią aż takiego wrażenia jak Białe Klify w Dover w Wielkiej Brytanii, ale warto się przy nich zatrzymać. Jest pięknie i jak zwykle na wybrzeżu nieco wietrznie ☺

wyspa achill

Gdzie zjeść? – Wyspa Achill

The Amethyst Bar– wyspa Achill nie powala ilością miejsc w których można zjeść, a dodatkowo poza sezonem niektóre knajpy są zamknięte. Niepotrzebnie obawialiśmy się, ze na takim pustkowiu nic dobrego nie zjemy. Skusiliśmy się na pyszny, rozgrzewający chowder, który jest idealną opcją na chłodny, wietrzny dzień, zwłaszcza po wysiłku fizycznym. Dodatkowo zamówiliśmy genialne irlandzkie frytki i chlebek czosnkowy. Byliśmy zaskoczeni tym jak bardzo zupa i dodatki nas zapełniły, a cały obiad razem z piwem i winem wyszedł poniżej 30 euro.