O nas

Aneta i Dawid

Zostaliśmy parą w 2012 roku, ale znamy się właściwie od zawsze. Bo jak się nie znać jeżeli mieszka się na wsi, a domy rodzinne dzieli 700 metrów? Przez pierwsze pięć lat byliśmy związkiem na odległość i daliśmy radę pomimo zapewnień wszystkich dookoła, że nasz związek nie ma racji bytu. Rozpoczęliśmy nasze wspólne życie od małej podróży i nasza pasja do podróżowania trwa nieprzerwanie aż do teraz. Uważamy, że każde miejsce najlepiej poznać można dzięki jedzeniu, więc w czasie podróży zupełnie się w tym zakresie nie ograniczamy. Obecnie mieszkamy w Irlandii, ale kto wie gdzie w przyszłości poniosą nas nogi?

Aneta 

Do Irlandii przeprowadziłam się tuż po zakończeniu studiów, czyli w 2017 roku i jak do tej pory było to jedno z moich największych życiowych wyzwań. Nowy świat, język, ludzie i tylko jedna przyjazna twarz w tym wszystkim- ale nie ma rzeczy niemożliwych, dałam radę dostosować się do emigranckiego stylu życia. Skończyłam inżynierię środowiska, a obecne pracuję jako inżynier budownictwa w jednej z Irlandzkich korporacji. Praca sprawia mi dużo radości i stawia przede mną wiele wyzwań, ale uważam, że nie ma nic lepszego niż ucieczka od codziennej nudy, którą zapewnia podróżowanie. Zarówno pasję do podróżowania, jak i do gotowania (oraz jedzenia) zaszczepił we mnie Dawid, za co jestem mu niezmiernie wdzięczna- sama nigdy nie miałabym wystarczająco odwagi, żeby zorganizować coś na własną rękę. Jestem mózgiem operacji o pseudonimie „BLOG”, stworzyłam go sama od zera, piszę teksty oraz dbam o jego wygląd.

Dawid 

Mieszkam w Irlandii od 2008 roku, a wcześniej spędziłem trochę czasu pracując w Polsce oraz na statkach wycieczkowych pływając po Karaibach i Morzu Śródziemnym. Jestem technikiem hotelarstwa i w biznesie pracuję od kiedy ukończyłem 20 lat. Lubię być w ruchu, podróżować, jeździć na rowerze, na nartach, wspinać się, a także poznawać nowe miejsca poprzez lokalną kuchnię i wino, no cóż, szczególnie wino 🙂 Uwielbiam dzielić te momenty z Anetą, bo wtedy wszystko wydaje się lepsze. Gdziekolwiek się wybieram próbuję zdobyć najwyższy punkt TEGO, gdziekolwiek jestem i nudzę się po godzinie na plaży. Wpadam w depresję kiedy na horyzoncie nie ma żadnej nowej przygody, a planowanie podróży to to co lubię najbardziej.